| Edu - TractusTowarzystwo Krzewienia Oświaty Polskiej w Danii Polsk Oplysnings Forbund i Danmark | |
|
Menu: Search: Powered by Website Baker |
Polskie mity początku Maria Małaśnicka Miedzianogóra Rola mitu w kształtowaniu wspólnoty europejskiej Zainteresowanie mitami społecznymi i ich rolą w kształtowaniu wspólnot znacznie wzrosło w kontekście jednoczenia się państw europejskich i poszukiwania dla tej jednoczącej się wspólnoty mitu, który by ją jednocześnie uwiarygadniał, legitymizował i sakralizował, tworząc wspólną uświęconą przestrzeń europejską.
Zapewne istnieje jeszcze wiele innych pięknych, kreatywnych metod wprowadzania mitów na lekcjach jezyka polskiego, historii i kultury polskiej.Wybierając sposoby pracy z mitami, koncentrujmy się na takich, które pozwolą: W jaki sposób przekazywać opowieści mityczne uczniom, by stały się częścią ich kulturowego dziedzictwa i spełniły rolę spoiwa łączącego członków tej samej wspólnoty ? Jak spowodować, by uczeń przebywający poza swoim krajem i stykający się z inną kulturą w systemie edukacyjnym państwa przyjmującego miał świadomość, że jego wspólnota narodowa posiada rozwinięty system mitów początku i tak jak inne wspólnoty europejskie ma swoje odległe lecz żywe korzenie, że wiele mitemów tych kultur jest wspólnym bogactwem europejskiej społeczności? Parafrazując słowa nieznajomych, którzy przekroczyli gościnny próg domostwa Piasta moglibyśmy powiedzieć, że obdarowanie mitami początku czyli inaczej wyposażanie uczniów w wiedzę o ideach prowadzących wspólnotę, do której należą oni, ich rodzice czy dziadkowie jest ważnym aczkolwiek, jak wykazano powyżej, często deprecjonowanym zadaniem systemu nauczania. Możemy rozpatrzyć ten proces na przykładzie ośmieszanego mitu o Piaście, który pierwotnie u Galla Anonima jest ubogim oraczem, ale u kolejnego kronikarza, Wincentego Kadłubka jest już kołodziejem, niekiedy występuje jako bohater podania ludowego a niekiedy bardziej już literacko – jako bohater legendy. Tymczasem ponad wszelką wątpliwość zostało udowodnione, że mit o prapoczątku, jak nazywają opowieść o Piaście badacze mitów, ma bardzo głębokie wielokulturowe przesłanie, tak zresztą jak i inne mity założycielskie. Oto z chwilą przekroczenia progu domostwa oracza przez Wysłanników obdarzonych magicznymi cudownymi mocami mnożenia jadla i napoju, zostaje zakreślona wewnętrzna święta przestrzeń przeznaczona odtąd dla Piasta i jego rodu a więc w perspektywie dla przyszłego polskiego państwa. Warto pamiętać, jak znaczącą rolę odgrywał próg w kulturze Słowian, pod którym zakopywano prochy zmarłych przodków, oddzielając tym samym świat żywych od świata śmierci. Do dzisiaj przetrwała magia progu, której prawa nie pozwalają m.in. witać się przez próg, by nie zakłócić spokoju tym, którzy odeszli. Złą wróżbą dla przyszłego małżeństwa jest upuszczenie panny młodej podczas przenoszenia jej przez próg przyszłego współnego domu. Nieznajomi przychodzący ze świata zewnętrznego na ceremonię postrzyżyn Siemowita nie są zwykłymi wędrowcami lecz cudotwórcami. Nie tylko mnożą, tak jak w Kanie Galilejskiej, przeznaczone na ucztę jadło i napój, których nie ubywa lecz przybywa w miarę picia i jedzenia lecz także powodują zdematerializowanie pożywienia w niegościnnym domu księcia Popiela bowiem, jak pisze kronikarz: „ci, co ucztowali u księcia, znaleźli [swoje naczynia] puste”. Przybysze uczestniczą w uczcie. Jak pisze Jacek Banaszkiewicz symbol uczty jest bardzo znaczący gdyż wiąże się z funkcją władcy jako gwaranta pożywienia dla swojego ludu. Jest to jednocześnie eucharystyczny symbol cudownej przemiany Pokarmu, którym częstowani są zaproszeni na ceromonię postrzyżyn. Warto także zwrócić uwagę na to, co mnożą przybysze. Piast, zapraszając przyjaciół i możnych, przygotował dla nich beczułkę dobrze sfermentowanego piwa. Napój ten, jak wykazują badania nad kosmologią Słowian, był dla nich symbolem połączenia wody z ogniem i mitologizował się stopniowo jako symbol męskich sił rozrodczych . Warto pamiętać, że chmiel, używany do wytwarzania piwa, kwitł około nocy św.Jana, na którą przypada doroczne letnie przesilenie, czczone u Słowian, ale także, zawierające pierwiastki celtyckie, germańskie i indoeuropejskie, święto połączenia ognia i wody, święto jedności, słońca i księżyca, mężczyzny i kobiety, urodzaju i płodności. W piastowskim micie o prapoczątku piwo - napój, którego nie ubywa a przybywa, symbolizuje przyszłe zdolności prokreacyjne założonej przez Piasta dynastii. Jedynym powodem, dla którego odbywa się uczta są postrzyżyny, czyli ceremoniał obcięcia włosów. Magia włosów jest bardzo silna a długie włosy od zawsze były atrybutem mocy . Merowingowie nie strzygli włosów. Była to oznaka ich rodu a według wierzeń frankijskich właśnie w długich włosach ich władców kryła się moc dynastii. Detronizacja rodziny królewskiej zakończyła się aktem obcięcia włosów Childerykowi III, ostatniemu z Merowingów, który, przed wygnaniem do klasztoru, został obcięty na łyso. Znaczenie postrzyżyn Siemowita jest inne. W pogańskim świecie oznaczały one magiczny symbol przejścia dziecka do świata dorosłych. Wiemy, że „dziecięce włosy Bolesława Chrobrego zostały jako szczególny dar przesłane do Rzymu” . W micie o Piaście ceremonia postrzyżyn Siemowita zostaje przeprowadzona nie przez ojca, ale przez cudownych przybyszów, którzy sakralizują przyszłą dynastię. Niezwykli goście mają także zdolności profetyczne, wieszcząc Piastowi przyszłą pomyślność dla jego rodu. Nagradzając ubogiego oracza za jego skromność, gościnność i otwartość, paralelnie przeciwstawioną egoizmowi i zachłanności księcia, który nie nakarmił i nie napoił utrudzonych podróżników, Wysłannicy ustanawiają i sakralizują system wartości, który przyjmie wspólnota. W taki oto sposób zostaje wypełniona funkcja mitu, za pomocą której pomoga on w objaśnieniu struktury świata, nadaniu mu sensu a także w wygenerowaniu systemu aksjologicznego wspólnoty . Gall Anonim tak oto eksponuje niecodzienność czynów i niezwykłość wędrowców: „Dziwne rzeczy opowiem, lecz któż potrafi pojąć wielkie sprawy Boże? albo któż poważy się zagłębiać w dociekania nad dobrodziejstwami Boga, który już w tym życiu niejednokrotnie wynosi pokorę biednych i nie waha się wynagradzać gościnności nawet u pogan? „ Warto zwrócić uwagę na kunsztowny zabieg retoryczny zastosowny tu przez Galla bowiem mnich, chcąc podkreślić wyjątkowość chwili, posługuje się składnią pytania retorycznego: „któż potrafi pojąć...?”, „któż poważy się...?” Zatem mit o prapoczątku odsłania genesis wspólnoty i genesis dynastii, wprowadza w nie sacrum, zapowiada pomyślność dalszych jej losów, uświęca system wartości wspólnoty poprzez dokonane wybory a przede wszystkim znajduje miejsce dla wspólnoty w czasie i przestrzeni. Oto bowiem bohater mitu jest oraczem a mit oracza, z wyroków bożych zakladającego ród przyszłych panujących, powtarza się i w innych słowiańskich mitologiach. Pierwszy mityczny władca Czech, Przemysł, zasiada na tronie prosto po orce w polu. Jak pisze Jacek Banaszkiewicz, opowieść o herosie oraczu „należała niewątpliwie do odziedziczonej przez Słowiańszczyznę tzw. indoeuropejskiej spuścizny duchowej”, w której pojawiał się motyw władcy rolnika, np. o Karolu Wielkim śpiewano w poemacie z IX w., że był to"dobry siewca dobrego ziarna i roztropny rolnik"” Mit zaorania widoczny jest także w niesłowiańskich mitologiach. W mitologii nordyckiej tę funkcję pełni Gefiona, bogini rolnictwa i opiekunka dziewic, dworka Friggi, małżonki Odyna tkającej chmury i znającej przeznaczenie. Gefiona miała czterech synów spłodzonych przez olbrzyma. Pewnego razu Odyn poprosił, by znalazła więcej ziemi dla bogów. Gefiona zwróciła się do króla Szwecji Gylfe z prośbą o kawałek ziemi. Władca obiecał dać jej tyle, ile bogini zdąży zaorać w ciągu jednego dnia i jednej nocy. Wtedy Gefiona zamieniła synów w woły i zaorała wielki szmat ziemi. Został on następnie odcięty od reszty – i tak oto powstała wyspa Zelandia, na której leżą dawna i obecna stolica Danii. Gefiona oraczka poślubiła jednego z synów boga Odyna i dała początek królom Danii. Dzisiaj kopenhażanie, a także wszyscy przypływający do portu mogą podziwiać na nabrzeżu piękną fontannę z rzeźbą Gefiony i jej zamienionych w woły synów . Również i w tym micie znajdziemy genesis wspólnoty i genesis dynastii a także niezbędny cud towarzyszący jej powstaniu. Oto Gefiona nie może zaorać ziemi bez zamiany synów w woły - zwierzęta mocy. W obu tych mitach wielką wartością jest Ziemia jako ta, która karmi oraz jako ta, na której zostaje zakreślone miejsce dla wspólnoty. W pierwszym micie realizuje się jej wartość poprzez wybór oracza, który dostąpi cudu rozmnożenia pożywienia, w drugim poprzez prośbę jednej z bogiń o dar ziemi, którą później oddzieli od reszty, ustanawiając tym samym święte granice dla założonej przez siebie wspólnoty. Istnienie mitów założycielskich narodów i wspólne toposy mityczne pojawiające się w opowieściach europejskich jasno wskazują na konieczność znalezienia właściwego miejsca dla polskich mitów genesis w programach nauczania przedmiotów ojczystych zagranicą jeżeli chcemy, by nasi uczniowie zostali włączeni w proces nabywania świadomości tak narodowej jak i europejskiej. Tu jednak stajemy przed następującymi zagadnieniami: • Pierwsze z nich ma charakter teleologiczny i dotyczy uświadomienia celu nauczania uczniów mieszkających poza granicami Polski polskich mitów początku oraz wyeksponowania ich funkcji i znaczenia dla polskiej i europejskiej kultury. Generuje to konieczność poszukiwania przez nauczycieli odpowiedzi na następujące pytania: 1. dlaczego mity początku powinny znaleźć ważne miejsce w programie nauczania języka polskiego, polskiej historii i kultury uczniów polskich uczących się w obcych systemach edukacyjnych?, 2. czy w kulturze krajów przyjmujących znajdujemy podobne mityczne toposy i mitologiczne konteksty jak w kulturze polskiej?, 3. czy mogą mieć one rzeczywiste znaczenie dla współczesnej świadomości narodowej, państwowej i europejskiej tych uczniów?, 4. czy mity początku mogą być i na ile są źródłem wiedzy o kulturze kraju, jego tradycjach, symbolice, obyczajach, systemie wartości, preferowanych wzorcach?, 5. czy i na ile mogą przyczynić się do budowania poczucia własnej wartości i tożsamości narodowej w warunkach migracyjnych?. Szukając odpowiedzi na, wydawałoby się oczywiste pytanie, dlaczego dla tej właśnie kategorii uczniów mieszkających poza granicami Polski i uczących się w obcych systemach edukacyjnych szczególną rolę mogą odgrać mity o początku polskiego państwa, pierwszej polskiej dynastii, początku ważnych ośrodków polskiej państwowości, takich jak Gniezno, Kraków, Warszawa, należy zwrócić uwagę, że w przypadku tych uczniów decydującą rolę odgrywają: • kategoria tożsamości kulturowej, historycznej, etnicznej i narodowej, • proces tworzenia autonomii i poczucia własnej wartości, • kultura kraju przyjmującego, • bogactwo zróżnicowania kulturowego Europy i sposób jego przeżywania • oraz wspólnota korzeni. Uwarunkowania te nakazują zupełnie inny, znacznie bardziej pogłębiony i wielostronny ogląd mitycznych początków wspólnoty, z której wywodzą się uczniowie i z którą tworzą zróżnicowane więzi. Drugi dylemat związany jest z kanonem mitów przewodnich na poszczególnych etapach nauki języka polskiego, historii i kultury. Rodzi on następujące pytania: 1. które z mitów początku powinny zostać wyeksponowane w procesie dydaktycznym?, 2. w jakiej kolejności powinni uczniowie poznać najważniejsze polskie mity?, 3. czy jest istotna albo nie ze względu na zakładane cele kształcenia, ta lub inna wersja kronikarska poszczególnych mitów? 4. z jaką wersją językową mitów powinni mieć kontakt uczniowie? Odpowiedź na pytania nie jest łatwa, ponieważ zajmując się mitami prapoczątku wchodzimy w ciągle jeszcze bardzo niepewną materię, którą z jednej strony tworzą rezultaty dociekań historyków, z drugiej tzw. bajeczne dzieje Polski zapisane w kronikach Galla Anonima, Wincentego Kadłubka, Jana Długosza, Kronice Wielkopolskiej a także w kronikach sąsiednich państw. Ciągle toczy się spór historyków o autentyczność dynastii Popielidów, z kolei wydaje się być wiarygodne historyczne a nie bajeczne istnienie poprzedników Mieszka I, książąt Siemowita, Lestka i Siemiomysła. Warto zwrócić również uwagę na powiązanie poszczególnych mitów z kolejnymi ośrodkami władzy i tworzenia polskiej państwowości. Gall wprowadza mit piastowski, Kadłubek małopolskie mity początku o księciu Kraku i Wandzie, Kronika Wielkopolska - lechicki mit o trzech braciach, zakładaniu gniazda i powstaniu Gniezna. Założycielski mit Warszawy – opowieść o Warsie i Sawie wiąże się z postacią księcia Siemiomysła, który miał w podziękowaniu za przyjęcie go przez parę rybaków powiedzieć „Nie zawahaliście się przyjąć pod swój dach nieznajomego i uratowaliście go od głodu, chłodu, a może i dzikich zwierząt. Dlatego ziemie te na zawsze Warszowe zostaną, aby wasza dobroć nie została zapomniana". Widzimy tu mazowiecką wersję piastowskiego mitu o gościnności ubogich ludzi, niezapowiedzianych odwiedzinach kogoś znacznie ich przewyższającego urodzeniem, majątkiem, władzą. Opowieść ta nie posiada jednak momentu ingerencji sił wyższych, owej cudowności niezbędnej dla sacrum dlatego spotyka się inne wersje historii Warsa i Sawy z białym jeleniem, który, pozorując ucieczkę przed księciem, prowadzi go przed progi rybaków Jeleń, solarny symbol płodności, symbol pomyślności, łączony jest ze wschodem, światłem, kreatywnością i duchownością. Wśród narodów Północnej Europy funkcję tę pełni renifer. W jeszcze innej wersji legendy Wars wyławia piękną syrenę Sawę z nurtów Wisły a ta decyduje się pozostać z młodym rybakiem. Kłopotliwym dla tej opowieści staje się jednak fakt, że Sawa jest to starosłowiańskie imię nie żeńskie ale męskie. Innym zjawiskiem, z którego trzeba zdawać sobie sprawę przy analizie mitów jest manipulacja polityczna, jakiej ofiarą padają mity w różnych okresach naszej historii. Komunistycznym władzom Polski mimo sojuszu chłopsko-robotniczego znacznie bardziej odpowiadał Kadłubkowy Piast kołodziej niż Piast oracz, książę Krak nie mógł zabić smoka bowiem czynu tego dokonał w antymonarchistycznym akcie prosty młody chłopak, szewczyk Skuba. Doskonale polityczne manipulacje pokazuje historia jedynego w świecie pomnika Piasta w wielkopolskim Złotowie. Pomnik Piasta Kołodzieja, według projektu W. Tomkiewicza i G. Aleksiewicza, został postawiony przed budynkiem Starostwa w 1957 roku z inicjatywy ówczesnego burmistrza miasta. Wcześniej mieszkańcy chcieli na tym miejscu postawić pomnik wybitnemu działaczowi polonijnemu ks. dr Bolesławowi Domańskiemu . Jednak z przyczyn politycznych i propagandowych, decyzją Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Koszalinie miejsce to zajął Piast. Cokół pomnika wypełniają rzeźby wojów piastowskich strzegących zachodniej rubieży Polski, powitanie żołnierzy Wojska Polskiego i tablica z prawdami Polaków w Niemczech oraz napisem Bojownikom o wolność i polskość ziem piastowskich. Nie zawsze jednak ta manipulacja ma tak podstępną motywację, co pokazuje historia mitu o Wandzie, bardzo popularnego w okresie zaborów, chociaż już niekoniecznie w czasach integracji europejskiej. Zastanawiające jest jednak, że chociaż wszyscy Polacy znają historię Wandy, albo w wersji Kadłubka, w której dała ze swoim wojskiem odpór lemańskiemu księciu Rytygierowi poczym panowała długo i szczęśliwie, albo w wersji samobójczej Jana Długosza, według której utopiła się w Wiśle, to tylko nielicznemu gronu znawców znany jest fakt, że, na podstawie średniowiecznych kronik nie tylko polskich, ale i czeskich, Wanda miała siostry i to siostry, którym również przypadła misja założycielska. Jedna z nich, najmłodsza córka Kraka to Libusza – legendarna założycielka Pragi, druga zaś to Walaska – założycielka śląskiego Kłodzka. Wszystkie te manipulacje, dowolności, przeinaczenia i niedopowiedzenia, paradoksalnie, udowadniają potęgę mitu i to, jak bardzo każdemu rodzajowi władzy i państwowości potrzebny jest przewodni mit prowadzący. Kwestią do rozstrzygnięcia jest również wersja językowa, w jakiej uczniowie poznają mit bowiem pierwotna często nie jest zrozumiana nawet przez uczniów w Polsce. Pojawia się zatem konieczność posłużenia się wersją uproszczoną językowo, zachowującą jednak językowy algorytm mitu, charakterystyczny dla świętej opowieści. Uproszczeń i redukcji należy dokonywać bardzo ostrożnie, by uczniowie nie zostali pozbawieni pewnej koniecznej wiedzy językowej, elementu kompetencji socjokulturowej potrzebnego do zrozumienia bardzo popularnych w języku polskim zwrotów. Dla przykładu Gall, obrazując przygotowania do uczty, pisze „Polecają też zabić wspomnianego prosiaka, którego mięsem - rzecz nie do wiary - napełnić miano dziesięć naczyń, zwanych po słowiańsku "cebry". Ceber to duże drewniane wiadro. Nazwę tą, spotykaną jeszcze w gwarach a nieużywaną już w ogólnopolskim słownictwie współczesnym, odnajdzie jednak uczeń w popularnym powiedzeniu” leje jak z cebra”. Kolejne zagadnienie to sposoby analizy mitów jako tekstów kultury, które wymagają odpowiedzi na pytanie: 1. z jakich mitemów a więc elementów znaczących zbudowany jest mit? 2. jakie istnieją związki pomiędzy tymi elementami? 3. jak konstutuuje się podwójna struktura przekazu mitycznego, z jednej strony będącego opowieścią o przeszłości, z drugiej opowieścią ponadczasową, wieczną? 4. w jakich kręgach kulturowych funkcjonuje mit? 5. oraz jakie tworzy interakcje ze współczesnością ? Znany badacz mitów Claude Levi-Strauss zwracał uwagę na to, że istotę mitu należy poszukiwać przede wszystkim w historii, którą ten mit opowiada. Opowieść niesiona przez mit jest zorganizowana na bardzo wysokim poziomie, na którym znaczenie zostaje oderwane od pierwotnej podstawy językowej. W micie lechickim, od wieków intrygującym badaczy, osnową jest historia trzech czy też dwóch, bez Rusa , braci, którzy rozdzielili się w pewnym momencie swej wędrówki. Kronikarz Jan Długosz pisał; “Lech zatem pożegnawszy brata swojego Czecha, odjechał od niego dalej z poddanymi, krewnymi i taborami i całym mieniem, po czym przebywszy góry i lasy dzielące Polskę od Czech zwane Hercyńskimi, znalazłszy sobie kraj bardzo rozległy i obfity (…) w nim osiadł …” . Osią konstrukcyjną mitu jest długa i trudna wędrówka Lecha przez góry i lasy, który znajduje dla swego rodu Arkadię - piękną krainę, rozległą, obfitującą w ryby i zwierzynę. Podczas swej wędrówki dostaje znak. Tworzą go trzy symbole – drzewo - gniazdo i orzeł. W systemach mitologicznych drzewo oznacza kosmiczną oś -axis mundi - łączącą świat boski ze światem ludzi, sacrum z profanum. Oś ta ma moc zatrzymywania czasu, dlatego możliwe staje się łączenie przeszłości z przyszłością. Korzenie drzewa tkwią w wodach świata podziemnego, wierzchołek sięga niebios. U Słowian tym kosmicznym drzewem był dąb. Według naszych przodków Wszechświat to rozłożysty, olbrzymi dąb, dzielący się na trzy części czyli trzy światy: Prawię, Jawię, i Nawię. Prawia to siła sprawcza nadająca ruch i życie światu, Jawia to świat ziemski, doczesny i realny, Nawia to świat zmarłych. Słowianie wierzyli, że w koronie drzewa drzewa mieszkają bogowie, na poziomie pnia żyją ludzie, w korzeniach dębu mieszkają dusze ich przodków. Gniazdo ptasie usytuowane na szczycie drzewa symbolizuje niebiańskich posłańców. Natomiast orzeł jest pradawnym symbolem solarnym związanym z ideą zmartwychwstania. W systemach antycznych można kojarzyć go z Feniksem - ptakiem powstającym z popiołów. Znane jest także wyobrażenie orłów krążących nad cesarskim stosem pogrzebowym. Orzeł staje się wykonawcą wyroku najwyższego bóstwa greckiego, Zeusa i z jego rozkazu wyrywa Prometeuszowi, przykutemu do skał Kaukazu, wątrobę, jako symbol kary za kradzież ognia. Motyw orła pojawia się także w Biblii. W Psalmie Dawidowym czytamy: "On Twoje dni nasyca dobrami: Odnawia się młodość twoja jak orła" , a także w chrześcijańskiej rzeźbie, w symbolice chrztu i jako symbol Jana Ewangelisty. W mitologii skandynawskiej też pojawia się Drzewo. Jest to drzewo wszechświata, czasu i życia. Jego nazwa Yggdrasil dosłownie oznacza konia Odyna. Jedna z nazw Odyna brzmiała Yggra –co znaczy straszliwy. Drzewo, którym był prawdopodobnie jesion, ma trzy korzenie prowadzące do różnych światów, pod nimi znajduje się święta studnia Urd. Jego szum zwiastuje katastrofy i wony. Na gałęziach siedzi olbrzymi orzeł z jastrzębiem w czole. Potężne łopoczące skrzydła orła wytwarzają wiatr wiejący nad światem. Tu również orzeł występuje jako symbol odrodzenia i zmartwychwstania. W Eddzie Młodszej, zbiorze starych pieśni islandzkich, tak oto Wieszczka widzi odrodzony świat: „Widzi ona: znowu w górę się wynurza Ziemia z fal morza, ponownie zielona Opadają wody, orzeł nad nią wzlata: Ryby z fal wody chce sobie wyłowić .” To właśnie orzeł – obecny w wielu mitologiach europejskich solarny symbol, boży wysłannik, daje Lechowi, będącemu już przywódcą swego rodu, święty znak, że tu jest jego i jego całego rodu święte miejsce. Lech dostępuje także łaski pomazania boskiego i w wyniku interwencji sił wyższych, Dei Gratia, zostaje pierwszym władcą całego królestwa: ” i kraj ten dziedzictwem i posiadłością dla siebie i potomstwa swojego jako pierwszy ustanowił” . Tak oto sacrum uświęca profanum, kreując pomazańca boskiego, pierwszego mitycznego fundatora polskiej państwowości i świętą przestrzeń przyszłego polskiego królestwa. W obu mitach, w tym o Piaście i w tym o Lechu powtarza się przekonanie, że Polska ”uświęcona została „nawiedzinami Boga” kształtującego historię.” Czas mityczny przechodzi w czas historyczny.W diachronicznej koncepcji mitu reprezentowanej przez takich badaczy, jak Claude Levy- Strauss, Roland Barthes czy Mircea Eliade, opowieści mityczne są ogniwami kodu kulturowego łączącego dzieje ludzkości według sakralizacyjnego i zdesakralizowanego porządku, w którym opowieści mityczne wyprzedzają sferę profanum. Warto na marginesie zauważyć, że badacze polskich prapoczątków zaczynają przywiązywać coraz większą uwagę do kroniki Galla Anonima, nie odmawiając jej pewnej rzetelności w opisywaniu hipotetycznych władców polskich i początków polskiej państwowości. Jednak najważniejszą funkcją obu tych mitów, jak i innych mitów początku jest scalanie i umacnianie wspólnoty a także jej obrona. Temu celowi służy m.in. opowieść o zabiciu smoka wawelskiego, który zagraża wspólnocie, paląc ziemię, pożerając bydło i wypijając wodę z Wisły. Smok mieszka pod górą wawelską, stanowiącą dla wspólnoty jej axis mundi. Uważa się, że podanie o smoku wawelskim jest wersją mitu kosmogonicznego o pojedynku sił dobra i zła. Złego smoka zabija broniący swej wspólnoty książę –heros Krak i dzięki temu czynowi jego władza zostaje usankcjonowana, a terytorium, święta przestrzeń wspólnoty, uwolnione od źródła destrukcji. Tworzenie świętych więzi w świętym czasie, który staje się historią tej wspólnoty i historią świętej przestrzeni, stanowiącej jej terytorium oraz trwanie więzi jest możliwe tylko dzięki mitycznej ciągłości, procesowi dziedziczenia mitów przez kolejne generacje wspólnoty. Zapewne szkoła nie jest jedynym miejscem, w którym dziecko może poznać zorganizowane w mitach idee jego wspólnoty. Jest to jednak miejsce, w czasach dużych zmian społecznych, migracji, kontaktu z innymi kulturami, najbardziej stabilne, stawiające sobie , jako jeden z celów, kształtowanie hierarchii wartości ucznia, poczucia jego tożsamości narodowej oraz europejskiej. Mity początku w dydaktyce przedmiotów ojczystych |